Pokazywanie postów oznaczonych etykietą noc kupały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą noc kupały. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 października 2016

Tylko ty i ja


Zbliża się najkrótsza noc w roku. Wszyscy czekają na ten dzień z utęsknieniem. Cała młodzież gotowa jest na harce i zabawę podczas nocy, która mija jak machnięcie ręką. Noc Kupały roziskrzona gwiazdami i rozjaśniona światłem ognisk. Ktoś dotyka mojego ramienia. Oglądam się za siebie. W Noc Kupały wszystko się może zdarzyć. Zapada noc nad jeziorem. Mam wziąć udział w korowodzie. Jednak znikająca postać w krzakach leszczyny intryguje mnie niezmiernie. Noc Kupały jest pełna tajemnic. Noc Kupały jest zagadką. Może spróbuję jedną rozwiązać. Dziewczyna, trudno się nie domyśleć, odwraca się, odgarnia długie ciemne włosy za ucho i z przechyloną głowa wyczekuje chwilę, chyba z niecierpliwością. Na polanie za mną tłum zawiódł pierwsza pieśń. Mnie tam nie ma. I zdaje się, że Noc Kupały spędzę na ściganiu łani w ostępach. Z powiewem wiatru czuję jej zapach. Coś jak szałwia z miętą. Kreci mi się lekko w głowie. Ruszam niepewnie. Dziewczyna wygląda jak pani lato. Lniana krótka sukienka zakrywa niewiele. Wyobrażam sobie, że jest opalona. Jej ciało kontrastuje z bielą lnu. Noc Kupały prowadzi mnie w ostępy. Wiem, co znajduje się opodal za wzgórkiem. Stara babka w zimowe wieczory opowiadała starą historię o dziewczynie i dziku. Nie to, nie to. Niemożliwe. Wszystko przez Noc Kupały. Jawa miesza się ze starymi opowieściami. W kilku skokach dopadam leszczynowych zarośli. Dziewczyna stoi z wyciągniętą ręką. Staję jak wryty, poznając, kto stoi przede mną. Jak to przecież minęło tyle czasu. Nic się nie zmieniła. Już nic nie rozumiem. Uścisk dłoni, trochę zbyt silny jak na tak kruchą istotkę. Noc Kupały trwa. Na polanie płoną ogniska i ludzie odprawiwszy celebrę dla bogów, rozpoczynają pląsy. Chwyciwszy się za ręce, kręcą się wokół ognistego słupa strzelającego w niebo snopami wirujących iskier. Dla nich Noc kupały to tańce, śpiewy i rozmowy, aż niebo zblednie, a ognisko przygaśnie. Zasną wkoło żaru pokrytego popiołem. Ja jestem już daleko, na uroczysku. Nagle wszystko ciemnieje i już nic nie pamiętam. Czuję tylko brak ciążenia. Ktoś trzyma mnie za rękę. Nagle wszystko znika, stoję na małej polance. Polana jest tak mała, że ledwo mieszczę się na niej z ogromnym wilkiem naprzeciw. To koniec. Wilk pręży się do skoku...
Poznaj inne opowieści i święta na stronie https://swietaslowianskie.wordpress.com/

niedziela, 29 maja 2016

Jak świętowali Słowianie Noc Kupały?

Dawni słowianie traktują noc kupały jako czas miłości, wróżb i zabawy. Podczas tego święta tańczą, śpiewają i wróżą sobie wzajemnie przyszłość. Zabawa ta ma na celu przywitanie lata i zapewnienie sobie dobrobytu, szczęścia, pomyślności oraz płodności. Każdy kto celebruje noc kupały oczekuje tej nocy poszukiwania kwiatu paproci, lub perunowego kwiatu. Święto to zwane jest także nocą kupalną, kupałą, sobótką (lub sobótkami) i kupalnocką.

Wielu twierdzi, że nazwa tego święta pochodzi od rosyjskiego kąpać się, jest to prawdopodobnie mylne stwierdzenie. Teoria ta powstała podczas chrystianizacji Słowian, w celu wykrzewienia święta sobótek tzn. nocy kupały. Była to asymilacja słowiańskiej nocy kupały z chrześcijańskim Janem Chrzcicielem, który w niektórych miejscach nosił już miano kupały. Było jeszcze wiele prób zamaskowania tego święta.

Wianki

Kluczowym elementem tego święta było puszczanie wianków, co miało być wróżbą dla kobiet. Puszczały one wianki w dół rzeki, jeśli takowy wianek w noc kupały zatonął lub zaplątał się w przybrzeżnej gęstwinie - według wróżby kobieta miała zostać starą panną. Jeśli jej wianek natomiast został uchwycony i wyłowiony przez mężczyznę - ślub był bliski. W przypadku odpłynięcia wianka w dla, kobieta musiała uzbroić sie w cierpliwość.

Kobiety puszczające wianki podczas nocy kupały.


Inspiracje czerpane z bloga PraSłowianie: https://praslowianieblog.wordpress.com/2016/06/10/noc-kupaly-kupalnocka-sobotki-czyli-slowianskie-walentynki/ - prężnie rozwijająca się strona o historii Słowian.

„Biała Dama z Kornika
Salę Rycerską renesansowego zamku w Kórniku, zbudowanego w XVI w. przez wojewodę poznańskiego Mikołaja Górkę, zdobi portret kobiety w strojnej białej sukni. Jest to Teofila z Działyńskich Szołdrska-Potulicka, która w drugiej połowie XVIII w. dokonała przebudowy zamku w stylu późnobarokowym. Była to na owe czasy kobieta niepospolita i odgrywająca dużą rolę w życiu umysłowym i artystycznym Wielkopolski z tego okresu. Była dwukrotnie zamężna i z ostatnim mężem rozeszła się, poświęcając resztę swego życia urządzaniu zamku i jego otoczenia. Na jej  lecenie rozebrano znajdujące się tam resztki pałacyku myśliwskiego dawnych właścicieli Kórnika — rodu Górków. Z pałacykiem tym związana była legenda, iż w jego podziemiach znajdować się miały skarby rodowe Górków strzeżone przez diabłów. Czy Teofila odnalazła te skarby? Na ten temat historia zamku milczy. Jest natomiast możliwe, iż ów czyn Teofili Działyńskiej w zasadniczy sposób przyczynił się do późniejszej mitologizacji tej postaci w świadomości ludowej. Po jej śmierci ukształtowała się opowieść o „Białej Damie" kórnickiego zamku. Opowieść ta powiązana została ze wzmiankowanym portretem Teofili i głosi, iż przed północą wychodzi ona z ram portretu i jako biała zjawa kobieca spaceruje po komnatach zamkowych, a następnie schodzi do ogrodu. Tu punktualnie o północy zjawia się tajemniczy rycerz na koniu (może to duch ostatniego potomka rodu Górków). I obie te zjawy odbywają wspólną wędrówkę po zamkowym parku. Wraz z pianiem pierwszego kura rycerz znika, a zjawa „Białej Damy" powraca na płótno portretu, by za dnia być obiektem podziwu i zainteresowania zwiedzających miejscowe muzeum.